Z punktu widzenia banku zasadnicze znaczenie przy procesie windykacji ma oczywiście sprzedaż nieruchomości, a jak wspomniano warunkiem korzystnej sprzedaży jest opuszczenie jej przez dotychczasowych mieszkańców. Dokonanie eksmisji opierającego się lokatora wcale nie jest więc łatwe.

Eksmisję realizować ma komornik, oczywiście robi to w ścisłej współpracy z najbardziej zainteresowanym, czyli z bankiem. Banki zakładają, że sytuacja, w której ponoszą straty w wyniku złych kredytów, jest normalna, dążą tylko do ograniczenia liczby tych kredytów. Straty banku często przekraczają połowę wysokości należności, składającej się głównie z niespłaconego kapitału kredytu i naliczonych odsetek. W niektórych przypadkach okazuje się jednak, że bank nie odzyskuje niczego lub prawie niczego.
Nie ulega wątpliwości, że zwykle straty ponoszone przez kredytobiorcę w wyniku egzekucji z zabezpieczeń są daleko wyższe niż wpływy banku. Wynika to z różnicy między wartością zabezpieczeń a ceną ich sprzedaży, na co nakładają się niemałe koszty komornicze oraz podatki i opłaty na rzecz państwa. W krajach zachodnioeuropejskich skłania to znaczną część kredytobiorców do dobrowolnego przekazywania zabezpieczeń bankowi, zapewne z czasem będzie tak i w naszym kraju.
Dzięki windykacji zabezpieczeń banki odzyskują więc tylko część należności z tytułu złych kredytów. Nic dziwnego, że banki doceniają problem windykacji zabezpieczeń, czego wyrazem jest stworzenie w znacznej części z nich odrębnych departamentów zajmujących się windykacją oraz zagospodarowaniem polubownie przejętych zabezpieczeń. Specjaliści z tych działów nadzorują też restrukturyzację części kredytów.

Obawy przed „złymi kredytami” są niewątpliwie słuszne, podjęte w ciągu ostatnich lat przez banki (w części – pod naciskiem nadzoru bankowego) kroki okazały się skuteczne. W połowie 2010 roku, po recesji z ubiegłych lat, wartość niespłacanych w terminie kredytów hipotecznych wynosiła około 4 miliardów złotych – suma niewątpliwie duża, ale stanowiąca dużo mniejsze obciążenie dla banków niż to początkowo sądzono.
Pamiętajmy, że wartość wszystkich kredytów hipotecznych udzielonych przez banki była szacowana na 250 miliardów złotych, stąd też złe kredyty stanowią mniej niż 2% wszystkich. Osoby, które kupiły mieszkanie na kredyt robią wszystko, by ten kredyt spłacić – miesiącami mogą niczego nie kupować, jeść tylko najtańsze potrawy, ale regularnie płacić raty. Być może niejedna osoba żałuje, że kupiła trochę za duże mieszkanie – teraz jednak trudno o zmianę (koszty zamiany byłyby zbyt wysokie). Część kredytobiorców ratuje się dzięki restrukturyzacji kredytu – zwracają się do banku o wydłużenie okresu spłat (dzięki temu wysokość poszczególnych rat maleje) – banki wyrażają na to zgodę.
Dlatego przed staraniem się o kredyt hipoteczny należy się zastanowić czy będziemy go wstanie spłacać przez okres dłuższy niż 2 lata i co zrobimy na przykład w sytuacji utraty pracy ponieważ myślenie tu i teraz nie jest wskazane przy kredytach długoterminowych.
Dokładnie Kindzia88 masz racje kredyty hipoteczne należy dogłębnie przeanalizować ponieważ taka decyzja może zaważyć na naszym dalszym życiu.